facebook
Dzwoń na Skype
Kanał RSS
Życzenia Świąteczne


2011-01-26

500

500
Tyle polskich sklepów internetowych otworzyło swoje filie na popularnym Facebooku. Handluje tu m.in. Vobis oraz Komputronik.

Analitycy branży uknuli już nawet specjalne określenie - f-commerce w odniesieniu do sklepów w najpopularniejszym serwisie społecznościowym. Aby zacząć handlować na „fejsie” trzeba skorzystać ze specjalnych aplikacji, które w tej chwili oferują jedynie trzy polskie firmy. Twórcy f-commerce zachęcają klientów dokładniejszym targetowaniem, łatwiejszą obsługą i systemem reklamy Facebooka, który nomen omen, wcale nie jest taki tani w porównaniu do Google Adwords.
Póki co, liczby te nie rzucają na kolana, a marki nabierają wody w usta, gdy je zapytać o przychody ze sklepów na Facebooku. Nie dziwię się, bo skoro w takich Stanach Zjednoczonych, kolebce f-commerce, sprzedaż na Facebooku stanowi niewielki procent obrotu w całym handlu sieciowym, to w warunkach polskich statystyka ta wygląda pewnie jeszcze gorzej.
Wygląda na to, że póki co, f-commerce to marketingowy balon, podobnie jak mityczna geolokalizacja. Dlatego jeśli ktoś myśli na poważnie o sklepie na „fejsie”, niech lepiej zainwestuje w tradycyjny e-commerce.








Inne z kategorii Sklepy internetowe